Rozmowa z Janem Nowakiem-Jeziorańskim
* Sławomir Sowa: Czy nie uważa pan, że Polska powinna być bardziej wstrzemięźliwa w popieraniu Amerykanów w sprawie Iraku?Jan Nowak-Jeziorański: - Stany Zjednoczone chcą podjąć akcję prewencyjną zanim dojdzie do drugiego nieszczęścia. Obawiają się bowiem, iż Irak, który posiada zarazki wąglika i hoduje broń biologiczną, może zagrozić dużym amerykańskim aglomeracjom. Z drugiej jednak strony wojna niesie wielkie ryzyko zarówno dla Stanów Zjednoczonych, jak i dla nas. Choćby prognozy, że w trakcie tego konfliktu trzykrotnie skoczą w górę ceny ropy naftowej. Poza tym wojnę łatwiej zacząć niż skończyć, a ryzyko wystąpienia nieprzewidzianych skutków ubocznych jest bardzo wysokie. Niemniej jednak uważam, że w interesie sojuszu, który istnieje między nami a Ameryką - a jest on niezbędnym warunkiem naszego bezpieczeństwa - dobrze, że nasz rząd okazuje polityczne wsparcie dla interwencji amerykańskiej w Iraku.