Matki czekają na przywrócenie alimentów
Pani Jola, mieszkanka Gdańska, samotnie wychowuje dwójkę dzieci. Za czasów funduszu alimentacyjnego jej portfel zasilało 360 złotych. Na obydwie pociechy. - Śmieszne pieniądze - mówi. - Ale teraz nawet ich nie dostaję. Żyjemy z tego, co uda mi się zarobić.